Opis
Kawa zimowa opowieść – poznaj jej historię
Gdy wchodzą Państwo po kubek czegoś, co rozgrzeje zmarznięte dłonie i myśli, „”zimowa opowieść”” stoi obok z nutą słodyczy i przypraw. To mieszanka arabik z kilku regionów, która od pierwszego zapachu mówi: tu jest czekolada i pomarańcza, ale też coś korzennego — idealna na długie popołudnie przy oknie.
Blend pochodzi z małych gospodarstw w Ameryce Środkowej i regionach Afryki Wschodniej — z plantacji, gdzie ziarna są zbierane ręcznie. Współpracujemy bezpośrednio z plantatorami, płacimy uczciwie i widzimy na miejscu, jak dba się o plon. To konkret: wybieramy ziarna o jednorodnym rozmiarze i zdrowym wyglądzie, żeby w filiżance dostać to, co najlepsze z każdego regionu.
Obróbka na mokro daje kawie przejrzystość i czyste nuty owocowo-korzennie-czekoladowe. Palimy średnio, w małych partiach — nie po to, żeby to brzmiało, ale żeby kontrolować moment rozwoju aromatu. Świeżo palona partia oznacza, że Państwo otrzymają kawę, która jeszcze oddycha — słodycz i przyprawy są wtedy bardziej wyraziste, a kwasowość spokojna.
Smak i aromat kawy zimowa opowieść
W filiżance odczują Państwo niską kwasowość (2/5) — kawa jest łagodna, bez ostrej, cytrusowej przygody. Słodycz na poziomie 3/5 przypomina karmel i ciemny cukier, a gorycz także 3/5 daje solidne, czekoladowe tło. Intensywność 3/5 sprawia, że to kawa uniwersalna: wystarczająco pełna, żeby zabrać ją do mleka, ale też przyjemna jako czarny napar.
Nuty rozwijają się jak opowieść: początek to gorzka czekolada, potem pojawia się świeża pomarańcza — nie sztuczna, raczej skórka owocu — a na finiszu wychodzą goździk i kardamon, które zostawiają ciepły, korzenny posmak. Prościej: to czekolada z pomarańczową iskrą i delikatnym, korzennym aftertaste’m.
Ta kawa spodoba się Państwu, jeśli lubią Państwo napoje rozgrzewające i dobrze wyważone. Parzona przelewowo pokaże pomarańczę i czekoladę, w ekspresie przełamie się korzenną głębią. Polecamy świeżość — piją Państwo najlepiej w ciągu paru tygodni od palenia — i temperaturę około 92–95°C. Do mleka dodaje się przyjemnie, a kilka ziaren kardamonu obok filiżanki tylko podkręci zimowy klimat.




